Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
3. Epic.

Zapiski




3. Epic.

Przedwczoraj byłam na randce. Na takiej słodkiej, klasycznej randce. Z X. Wciąż nie mam pojęcia jak ja to zrobiłam. Naturalny urok albo cuś... nie wiem. W każdym razie Alexander kupił bilety, kupił M&M's i kupił Coca-Colę, którą z resztą zostawiłam w jego samochodzie. Razem z czekoladowym mlekiem. Kuźwa.

Jakoś tak się złożyło, że wyciągnął wszystkie kolczyki. No... prawie. Tego septum nie wyciągnął, bo po chuja. W nos go przecież całować nie będę.

Poszliśmy na Księcia Persji. Było fajnie. Jakoś tak zgłupiałam w środku filmu, ale było fajnie. W którymś momencie jego palec dotknął mojej ręki... i jakoś tak zdurniałam. Skończyło się na trzymaniu rączek. Tak bardzo klasycznie i słodko. Czarnowłose małe straszne cuś w czarnej sukience, czarnych rajtuzach i glanach plus wysokie, jeszcze straszniejsze niebieskowłose cuś w workowatych jeansach, new rockach i kolczykach. No, żeśmy się dobrali. Ludzie zwracali na nas dużą uwagę. Poraz pierwszy to nie tylko ja zwracałam na siebie uwagę. Xander mnie przyćmił.
I do dosyć skutecznie.

Nie znaczy to jednak, że narzekam. Wręcz przeciwnie, chociaż raz to na mnie patrzono tak, jakbym była normalniejszą częścią pary. To było takie trochę inne niż zwykle. To wszystko.

Co potem? Potem było już słodko. Przechadzka o zmierzchu, rozmowy, przejażdżka jego Vauxhallem. Pocałunek. Pożegnanie.

Jakoś wciąż nie chce mi się wierzyć, że to nie był jakiś wytwór mojej cudownej wyobraźni. Ale cóż. Będę musiała. Głownie dlatego, że Xander powoli zbiera się do przyjazdu tutaj.
Czyli że mam jakąś godzinę na przygotowanie się.

O ja pierdzielę. Co ja tu jeszcze robię.
Głosuj (0)

Atoli 15:18:50 30/05/2010 [Powrót] Komentuj


Może to nie będzie miły komentarz i może mało cię on interesuje (najwyżej skasujesz, prawda?), ale kurde muszę napisać, bo tak już mam.
Otóż, mówisz że jesteś inna. Takich innych osób jak ty, ostatnio spotyka się bardzo wiele, każdy chce być oryginalny i wychodzi, że nikt nie jest. Strasznie to dziwne, że w swoich notkach i opisie siebie głównie przywiązujesz wagę do wyglądu, jaka to jesteś niegrzeczna i mroczna. A może i nie dziwne, bo w dzisiejszych czasach to na tym większość się skupia... W sumie piszę to, żeby tylko zwrócić uwagę, że to że odstaje się od społeczeństwa pod względem wyglądu, muzyki (btw, metallica to heavy metal? oO ja myślałam, że trash metal.) i bycia "złym" wcale nie znaczy że jest się wartościowszym od barbie z solarium słuchającej techna. Nie wiem czy rozumiesz co mam na myśli, nie chodzi mi o obrażanie kogoś. Tak samo jak reszta trzymasz się za rączkę z chłopakiem, i tak samo jak reszta zwracasz uwagę przede wszystkim na wygląd.Co w tym innego? Dobra, nie znam cię i może i jest to subiektywna opinia, ale kurde nie mogę z cierpieć tego wszędobylskiego mroku. Jest on tak samo sztuczny jak plastik.

Przepraszam za rozpisywanie się i krytykowanie, ale skoro jest opcja "komentuj" to mam chyba do tego prawo. ^^
Jeżeli chcesz mi odpisać (grzecznie bądź nie), to możesz to zrobić tutaj: http://horyzont-jak-klej.wjo.pl
nemi 14:47:27 28/06/2010
brak hosta | brak www IP: 94.254.191.10

Nom, to zazdroszcze ci. Mam nadzieje, ze wasze kolejne spotkanie bedzie róewnie udane. Dobrze, ze nie "boisz" sie ocen innych ludzi i dumnie pokazujesz swój styl. Conajmniej ty wyłaniasz sie z szarej przykrywki miliona innych osób...
Autorka 15:27:16 27/06/2010
zalogowany | http://moj-smietnik.blog4u.pl/ IP: zalogowany


Me, you

Księga Gości
Dodaj do Księgi


Lat 16, czarne włosy, stalowo-szare oczy, 172 cm wzrostu. Dużo ćwieków, czerń, glany, kolorowe włosy i Heavy Metal. Słucham głównie Metalliki, Black Sabbath, Rammstein, Slipknot, Korn, ale zdarzają się lżejsze przypadki takie jak na przykład Republica, Green Day, Hoobastank i All American Rejects.
Żyję w Wielkiej Brytanii, nie będę nawet określała gdzie dokładnie, bo sama tego nie wiem. W obrębie Cumbrii, miotam się z miejsca na miejsce.
Chodzę z 20-sto letnim chłopakiem, Który nazywa się Adam Watson, ma długie rude włosy, nosi skóry i glany, jest facetem po przejściach i w ogóle to jest dealerem. Plus to wdaję się w bójki (noże i pięści), palę trawkę, piję i olewam szkołę.
No, to by było na tyle.
No i jeszcze idę do pracy za parę tygodni. Rzucam budę. O.


Dodaj do Ulubionych

Past

2010
Maj

Favourites

inai.blog4u.pl

Credits